ed nami ostatni etap.Bangkok.
Zamieszki i protesty juz zakonczone (przez wojsko i policje, ale a jedno wychodzi). Tajowie sie ciesza, my tez. Mozemy jechac spokojnie.
Krabi to niezwykle miejsce. Fascynujace skaly i klify wapienne, wyspy rozsiane po morzu i …wiele wiele miejsc korych nie udalo nam sie odwiedzic.
Nie mozemy wrzucic zdjec ze wzgledu na problemy techniczne ze strony aparatow i miejscowych komputerow. Moze uda sie w Bangkoku. Wowczas napiszemy tez wiecej.
Tymczasem w oczekiwaniu na nocny autobus i wykorzystujac pozostala ilosc benzyny w baku naszego skutera jedziemy jeszcze raz nawiedzic miejscowy Kosciol, podziekowac za ten czas i prosic o blogoslawienstwo na kolejne dni.
i gdzie obiecane zdjecia z Bangkoku? pozdrawiam!